Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 17 czerwca 2026 21:31
PRZECZYTAJ:

Nagroda im. Macieja Płażyńskiego 2025 dla Marii Pyż – osobista refleksja z Lwowa

Z wielką radością dzielimy się informacją, że Maria Pyż – członkini Światowego Stowarzyszenia Mediów Polonijnych, redaktorka i reportażystka Radia Lwów – została laureatką prestiżowej Nagrody im. Macieja Płażyńskiego 2025. Wyróżnienie to przyznawane jest za wybitne osiągnięcia w dziennikarstwie polonijnym i promowanie polskości poza granicami kraju. Poniżej publikujemy osobisty, pełen emocji i głębokiego symbolizmu tekst Marii. To opowieść o nagrodzie, która nadeszła w momencie szczególnym, ale też o tym, jak codzienna praca dziennikarska może zmieniać spojrzenie na historię i teraźniejszość.
Nagroda im. Macieja Płażyńskiego 2025 dla Marii Pyż – osobista refleksja z Lwowa
Maria Pyż laureatką Nagrody M. Płażyńskiego 2025

Źródło: foto: www.nagrodaplazynskiego.pl

To był czwartek. Wracałam po ciężkim, lecz chyba najważniejszym reportażu, który w swoim życiu robiłam. Akurat wsiadałam do taksówki na Kulparkowie. Kulparków jest jedną z dzielnic Lwowa, jedyną, o której nie ma żadnej lwowskiej piosenki, ponieważ kojarzona jest przez mieszkańców miasta wyłącznie ze szpitalem dla umysłowo chorych. 
 

Kiedyś był tam cmentarz zakładowy, kojarzony w świadomości obecnych mieszkańców miasta, jako polski. Póki nie przyszła władza radziecka i nie postawiła w tym miejscu monumentalnej przychodni z przyległymi budynkami mieszkalnymi w stylu radzieckiego brutalizmu, czyniąc tym samym nowy kwartał dla mieszkańców miasta.
 
 

Reportaż był naprawdę ważny, szczególnie dla Polaków związanych ze Lwowem. Chodziłam po parku kulparkowskim, rozmawiałam z zastępcą dyrektora, ponieważ zakład wciąż funkcjonuje zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem, a wszystko dlatego, że została odnaleziona płyta cmentarna dr. Romana Zagórskiego, niegdyś dyrektora zakładu, męża Aleksandry Zagórskiej.
 
 

Niczego z tego cmentarza nie powinno było ocaleć, o to bardzo starali się sowieci. Pracownicy przy wykonywaniu „prac”, a właściwie niszczenia ciągnikami i traktorami tego, co polskie, przeciągnęli płytę na teren zakładu na Kulparkowie. Być może byli to Polacy, a być może ludzie wykształceni. Płyta leżała w krzakach, została odnaleziona obok wydziału nr 5 szpitala psychiatrycznego i wspólnym wysiłkiem ustanowiona w parku, który jest pod ochroną. Tu każde drzewo ma kod kreskowy.

Także ten nagrobek będzie go miał.
 Wracając do postaci dr. Romana Zagórskiego i momentu, dlaczego ta płyta ma ogromną wartość, to właśnie do Niego był adresowany ostatni list Jurka Bitchana, który pisał w 1918 r. „Kochany Tatusiu! Idę dzisiaj zameldować się do wojska...”  Dr Roman Zagórski był ojczymem Obrońcy Lwowa, jednego z dwójki najmłodszych Orląt Lwowskich. Jurek Bitchan kierował swój ostatni list właśnie do dr. Romana Zagórskiego, który później znalazł ciało Jurka pomiędzy grobami na Cmentarzu Łyczakowskim w czasie walk o Lwów. 
 

Z tymi świeżymi uczuciami i buzującymi emocjami wyjeżdżam z Kulparkowa, i tu dzwoni telefon - „Polski Press Club, Prezes...” słyszę i myślę, no nie! Nie dzisiaj, na żaden inny wysiłek dziennikarski po prostu nie mam sił, a tu Pan Marcin mówi o statuetce i nagrodzie im. Macieja Płażyńskiego. Miło porozmawiałam, uśmiechnęłam się i odłożyłam słuchawkę.
 
 

Dojeżdżam do kamienicy, w której mieszkam i ... zaraz! Moment! Przecież to mnie przyznano nagrodę! Dopiero w tej chwili dociera do mnie waga wypowiedzianych słów i całości dzisiejszego dnia. Nie tylko dzisiejszego, ponieważ nagroda im. Macieja Płażyńskiego jest zwieńczeniem działalności, ale daleko niekońcowym. Taka nagroda podnosi poprzeczkę dalszych działań i obliguje do wielowektorowego rozwoju pracy dziennikarskiej i społecznej.
 
Uroczystość wręczenia Nagrody im. Macieja Płażyńskiego odbyła się 24 maja 2025 r. w Muzeum Emigracji w Gdyni. Laureatów wyłoniło jury w składzie: Jakub Płażyński (przewodniczący jury), Jerzy Haszczyński („Rzeczpospolita”), Małgorzata Naukowicz (Polskie Radio), Krzysztof Rak (publicysta) oraz Karolina Grabowicz-Matyjas (dyrektor Muzeum Emigracji w Gdyni, sekretarz jury).
 
 

W czasie kameralnych spotkań panowała miła i przyjazna atmosfera, rozmowom nie było końca. Były opowieści o pracy dziennikarskiej i przezabawne historie, które trafiają się każdemu redaktorowi. Samo życie, które jest barwne w sytuacje i
paradoksalnie rozpromienione tragikomicznymi przeżyciami. Taka esencja życia reportażystów, publicystów, korespondentów... Ogólnie rzecz biorąc, autorów dziedziny sztuki, którą ekscytują się ludzie. Wg słów Prezesa Zarządu Press Club Polska Marcina Lewickiego - „Cieszę się, że wpisałem się pomiędzy płytą cmentarną a psychiatrykiem”. 
 

Kochani, właśnie tak żyjemy - od reportażu do kolejnej ciekawej historii, od felietonu do następnych ujmujących wydarzeń. Po prostu przeżywamy życie w taki sposób, aby inni mieli o czym mówić.
 
 

I już całkiem poważnie mówiąc, Nagroda im. Macieja Płażyńskiego napawa dumą, jest uznaniem tego, co robimy, ale ma jeszcze jedną, powiedziałabym, najważniejszą funkcję - zobowiązuje do działania i podejmowania coraz to nowszych wyzwań dziennikarskich. Jak powiedziała Pani Elżbieta Płażyńska „Cieszę się teraz, że Nagroda powędrowała do Lwowa”.
 
 

Maciej Płażyński działał i my powinniśmy działać na rzecz Polaków, na rzecz Polskości na rzecz rozwoju i promocji Polski poza jej granicami. 

Maria Pyż
Radio Lwów

 

Źródło: www.nagrodaplazynskiego.pl


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Teresa Konopielko Treść komentarza: Przemyślane wystąpienie! Świetny projekt powołania zespołu w sprawie mediów! Brawa dla Pani Prezes i dla autora zdjęcia ( udane). Bądźmy obecni i kreatywni! Data dodania komentarza: 4.05.2026, 11:26 Źródło komentarza: Głos mediów polonijnych w Radzie ds. Polonii i Polaków za Granicą Autor komentarza: Teresa Sygnarek Treść komentarza: Długo na to czekaliśmy. Dzisiejszy dzień jest dowodem na zwycięstwo wolności słowa. Data dodania komentarza: 28.04.2026, 15:13 Źródło komentarza: Andrzej Poczobut wrócił na wolność — i razem z nim wraca nadzieja. Autor komentarza: Sylwia Szpak Treść komentarza: Prezes Julian Gaborek jest Polakiem z krwi i kości,gdyby nie on - nie byłoby wielu imprez , spotkań , zawodów i balów polonijnych w Austrii ( i wielu,wielu innych wydarzeń). Jego ogromny wkład w szerzenie polskości i jednoczeniu Polaków jest bezcenny . Chylę czoła przed nim. Data dodania komentarza: 17.11.2025, 19:52 Źródło komentarza: Julian Gaborek (Austria) — Polski Orzeł nad Austrią. Autor komentarza: Sylwia Szpak Treść komentarza: Zarekrutowana i szczęśliwa studentka, dziękuję za możliwość studiowania, pozdrawiam serdecznie Data dodania komentarza: 16.11.2025, 19:46 Źródło komentarza: Rekrutacja na studia podyplomowe online dla dziennikarzy polonijnych. Autor komentarza: Sylwia Szpak Treść komentarza: Wspaniali ludzie o wspaniałych sercach.To pokazuje że Forum Mediów Polonijnych jednoczy Polonię....a nawet niektórych bardzo zbliża (jak Sabinę i Irka). Data dodania komentarza: 16.11.2025, 19:44 Źródło komentarza: Miłość, która stała się głosem Polonii: Sabina i Ireneusz Lemansowie – laureaci Nagrody Słowo Polonii 2025 Autor komentarza: Sylwia Treść komentarza: Cudownie że ŚSMP jednoczy dziennikarzy z całego świata i wspiera kontynuowanie polskości poza granicami kraju.Wielkie brava dla założycieli (-ek) Stowarzyszenia,tak trzymać !!!! Data dodania komentarza: 16.11.2025, 19:39 Źródło komentarza: Senat RP i ŚSMP - współpraca i partnerstwo